poniedziałek, 4 lipca 2016

91. Sofia ...

... to kolejna chusta, która spadła z moich drutów. Kiedyś zrobiłam tym wzorem szal (klik), a tym razem chciałam go wypróbować w chuście. Wyszło ok., ale że lubię się czepiać, to doszłam do wniosku, że akurat do tego wzoru mogłam wziąć troszkę większe druty. Zamiast trójki to czwórki. 





Wzór Sofia z książki pt: " The Haapsalu Shawl" Siiri Reimann i Aime Edasi.
Włóczka Lace Drops czerwona kupiona TU
A teraz na drutach mam sweter, więc następny wpis nie będzie chuściany. Niemniej jednak robiąc sobie ten sweterek już myślę nad tym, który wzór chusty wydziergać w następnej kolejności. Chusty to jednak bardzo relaksująca robótka, szybka, miła i przyjemna:)
Pozdrawiam:) 
           Agnieszka

poniedziałek, 27 czerwca 2016

90. Chusta

   Zanudzę Was tymi chustami, ale trudno, taka potrzeba chwili;) Dzisiaj chusta zrobiona jednym z moich ulubionych wzorów. Na pewno jeszcze nie jedna taka chusta powstanie, tylko kolory i rodzaje włóczek będą się zmieniać. 





Wzór Double Waterlily
Włóczka Baby Merino kolor 11 zakupiona TU
Wyrobiłam 4 motki na drutach 3,5.
Pozdrawiam serdecznie odwiedzających  i do następnej chusty:)
                                      Agnieszka

wtorek, 21 czerwca 2016

89. Chusta Sofia

   Jak dobrze mieć ponownie połączenie z internetem:)) Po piątkowej burzy i szalonej wichurze odcięło mnie od świata, ale wczoraj wszystko wróciło do normy. I mimo, że nie siedzę za często "w sieci", to świadomość braku połączenia ze światem jest denerwująca. 
  A dzisiaj mam do pokazania kolejną chustę. Mój sezon na chusty trwa nadal, chociaż już trochę myślę o sweterku do którego wzór zakupiłam na początku roku. 
  Wzór dzisiejszej chusty jest bardzo koronkowy i tym mnie urzekł. Pewnie jak zwykle na moich zdjęciach nie będzie widać dobrze całej urody wzoru ale zapewniam, że w realu wzór jest bardzo ładny. Kolor na zdjęciach też wyszedł przekłamany. W rzeczywistości jest to ciepły beż.




Wzór Sofia Shawl by Lyubov Shalnaya
Włóczka Lace Drops kupiona TU
Wymiary chusty 175 x 86. Wyrobiłam prawie całe 100g włóczki na drutach 3.
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:))
                                                   Agnieszka

czwartek, 16 czerwca 2016

88. Ashton Shawlette

  Weszłam w fazę chust. Znalazłam kilka wzorów, które bardzo mi się spodobały i koniecznie muszę je zrobić;) Dzisiaj pokażę lawendową z dropsowej wełenki, bardzo miłej i miękkiej. Wzór łatwy i praktycznie błyskawiczny do zrobienia. Trochę powiększyłam moją wersję, dodając więcej listków niż było w opisie. 




Wzór Ashton Shawlette
Włóczka Baby Merino Drops
Zużyłam 3 i pół motka, druty nr 3,5.

Pozdrawiam:))
           Agnieszka



 

wtorek, 7 czerwca 2016

87. Bluzeczka z Malabrigo

  Zacznę od podziękowań za przemiłe komentarze pod poprzednim wpisem. To niesamowicie cieszy, gdy Komuś podoba się nasza praca.
 A dzisiaj na manekinie ciuszek z mojej ukochanej włóczki. Najpierw długo chorowałam na tę wełnę. Kiedy ją wreszcie zakupiłam, to i tak nie wskoczyła od razu na druty ale sporo czasu leżała nabierając mocy, żeby uzyskać jakiś konkretny kształt. W końcu przysiadłam, pomyślałam co chcę i  powstała taka bluzeczka.







  Wzór własnej kombinacji podpartej książką pt: "1000... splotów na drutach i szydełkiem".  G. Kowalskiej-Jarosz i K. Kleemann-Krasuskiej.
Włóczka to Malabrigo Sock Caribeno kupione TU. W rzeczywistości włóczka jest ciemniejsza od tego co pokazują zdjęcia sklepowe. Natomiast moje zdjęcia trochę mało pokazują koloru zielonego, który przeplata się na równi z niebieskim i granatowym.
Zużyłam 3 i pół motka, druty nr 3.
 Pozdrawiam serdecznie:)
                                  Agnieszka

wtorek, 31 maja 2016

86. Chusta Snow Angel

  Miałam dzisiaj pochwalić się bluzeczką, ale przy tym upale daruję sobie pokaz wełnianej bluzki, bo nawet mój manekin się spocił;) Za to zaprezentuję lekką i zwiewną chustę. Wzór bardzo mi się spodobał ale trochę obawiałam się czy dam radę zrobić tę chustę bez znajomości języka angielskiego. Po raz kolejny przekonałam się, że dla chcącego nic trudnego.  







Wzór Snow Angel
Włóczka Lace Drops kupiona TU
Zużyłam niecały motek o wadze 100g, sporo włóczki mi jeszcze zostało. Druty nr 3,5. To wzór do którego chętnie jeszcze kiedyś wrócę.
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:)
                                                  Agnieszka








czwartek, 19 maja 2016

85. Sweter.

Tak sobie siedzę cichutko i dziergam, niestety z tego dziergania powstał kolejny gniot. Tym razem zaprzestałam robienia tego to na etapie podejścia do rękawów. Kupka z dzianinami do sprucia znacząco urosła. Kiedyś zrobię z nią porządek, kiedyś....;) Już zaczęłam zastanawiać się nad zmianą nazwy bloga na np: "Wełniany Gniot", "Wełniana Kaszana", albo coś w tym stylu. Na szczęście ostatnio zrobiłam sobie bluzeczkę, która aktualnie leży i się blokuje, i która podniosła mnie trochę na duchu. Wyszła taka jak chciałam, rozmiarowo pasuje i ogólnie jest ok. Pokaże ją w następnym wpisie. Teraz czas pokazać gniota:


Nie chcę pokazywać tu tylko rzeczy do sprucia. Jakiś czas temu, chyba na początku roku, powstał bieżnik, który służy mi cały czas i dzielnie ozdabia moją ławę. Sprucie mu nie grozi;)
Niestety powstał na tyle dawno, że nie pamiętam już szczegółów technicznych. 

Pozdrawiam serdecznie:)
Agnieszka





wtorek, 19 kwietnia 2016

84. Bawełniana historia

  Zdecydowanie zwolniłam tempo produkowania nowych dzianin. Pewnie nie widać tego na blogu, bo częstotliwość wpisów i tak była raczej marna, ale staram się więcej ruszać kręgosłup, a mniej przesiadywać nad robótką. Niemniej jednak coś wydziergałam. Bawełniany sweter z włóczki, która dostała drugie życie. Jakiś czas temu już coś z niej zrobiłam, ale nie pamiętam zupełnie co to było. Zostało sprute, a włóczka w kłębkach leżała sobie w szafie. Teraz zachciało mi się swetra, takiego bawełnianego, letniego i wygodnego. Dodatkowo chciałam naruszyć w końcu te moje włóczkowe zapasy. Tak więc powstał taki oto:





  A dlaczego pokazuję go z wiszącymi nitkami, taki niewykończony? Bo już lepiej nie będzie, sweter idzie do sprucia. Podoba mi się, ale niestety źle się w nim czuję. Rękawy zrobiłam 3/4 i to nie wygląda na mnie dobrze i tak ogólnie źle na mnie leży. Na manekinie jest ok. ale ja trochę odbiegam kształtem od manekina, szkoda.
Wygląda na to, że ta bawełna dostanie trzecie życie, już jest nawet projekt. Może następnym razem wyjdzie lepiej. Włoczka to dropsowy Muskat, ale dokładniej o niej wspomnę przy kolejnym jej wcieleniu.
A na koniec trochę zieleninki z mojego ogrodu.







Pozdrawiam serdecznie:)
                               Agnieszka

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...