35. Bluzka w paski.
Ależżż mi nie idzie robótkowo i nie żebym weny twórczej nie miała. To raczej jakaś niemoc na poziomie czysto technicznym. Ni jak nie mogę dopasować ostatnio liczby oczek do potrzebnego rozmiaru. Bluzkę, którą dzisiaj pokazuję prułam trzy czy cztery razy, bo nie mogłam wyczuć rozmiaru przodu. Fakt, że dzianina inaczej rozciąga się w skosie a inaczej w poziomie, no ale ja też dziergam od lat i takie rzeczy powinny być dla mnie oczywiste. Zaczęłam też sweter z wełenki. Zrobiłam górę i kawał kadłubka, wszystko na podstawie wydzierganej wcześniej próbki. Poszedł do sprucia, bo jednak doszłam do wniosku, że będzie za mały. Sporo pracy w niego włożyłam, bo robiłam od góry, razem z rękawami i musiałam wyrabiać oczka od tyłu w co drugim rzędzie, żeby wzór odpowiednio wyszedł. Skoro tak mi nie idzie w tym momencie rozliczanie oczek, to złapałam się dla odprężenia za wełenkę cieniutką (100g/1400m) i będzie szal estoński. Mam nadzieję, że nie będę musiała go pruć, no bo chyba złapię wymiary w czymś tak prostym;)
A dzisiaj pasiaczek, który przeszedł swoje jeśli chodzi o prucie. Robiony od góry prostym wzorem, bo tu i tak wiele się dzieje z racji pasków. Typowo letnie wdzianko, przyjemne w noszeniu i nie kłopotliwe w praniu. Ta włóczka dostała drugie życie. Kiedyś była innym ciuszkiem ale coś mi nie pasowało i sprułam. Podobają mi się kolory w tych paskach i nie chciałam odpuścić, a że to akryl, to można pruć i dziergać do woli i nic się z nim nie dzieje. To co sobie będę żałować;)
Oczka na przodzie przerabiałam tak, żeby paski układały się po skosie.
Bluzkę zrobiłam z Divy Alize, druty nr 4.
A teraz idę do mojej Grety Garbo, która ma na razie 20 cm. i zapowiada się całkiem dobrze;)
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:)
Sweterek podoba mi sie. Ostatnio wszystko co w paski to jest dla mnie ;-)
OdpowiedzUsuńŚliczna wełenka.
Też tak mam, że do pasiaków mnie ciągnie. Tylko, że jeżeli już paski to w moim przypadku raczej pionowe powinnam nosić, a mnie ciągnie jak na złość do poziomych;) Ten skośny przód to taki kompromis;) Pozdrawiam
UsuńBardzo ładna bluzeczka, piękne kolory. Ja też ostatnio dużo pruję, bo nie mogę trafić z rozmiarem. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Czyli w pruciu nie jestem osamotniona;) Oby nam to prucie szybko się skończyło:) Pozdrawiam
UsuńCudna bluzeczka :-) Świetny pomysł ze skośnymi pasami - świetnie wygląda. Kolory rewelacyjne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Dzięki Kasiu:) Te kolory bardzo mi przypasowały. Pozdrawiam
UsuńCiekawy sposób przerabiania przodów przypadł mi do gustu - a ciężko się tak robi? Bo chyba modelowałaś oczka tylko na boku:) A kolory w sam raz na wiosnę - może przegonią te deszcze:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBasiu, u mnie słońce, więc deszcze przegonione;) Przody to prościzna. Od góry, od samego początku przodów dodaje się jedno oczko na początku rzędu i odejmuje na końcu rzędu, w co drugim rzędzie. Można na odwrót, zależy w którą stronę chce się te skosy uzyskać. W prawym przodzie dodaje się oczko i odejmuje w odwrotnej kolejności niż w lewym. I wszystko;) Pozdrawiam
UsuńŚliczny! Te paski rewelacyjnie się układają:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Dagmara
wloczkowefikumiku.blogspot.com
Dzięki Daguś:) Też mi się podobają te paski:) Pozdrawiam
UsuńAkryl czy nie jest i tak sliczny kolorki cudowne i pieknie wykonany taki ukosnik podoba mi sie ogromnie;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie magnolia;)
Dzięki Madziu:) Ja akurat lubię akryl bo jak ma się uczulenie na wełnę, to nie ma co grymasić. A swoją drogą - dziewiarka i uczulenie na wełnę - czy to nie lekka ironia losu? Dobrze, że chociaż podczas przerabiania nie mam problemów, a tylko przy noszeniu wełny. Pozdrawiam
UsuńPrzyznam się szczerze, że taki sweterek już dawno za mną chodził, jeszcze nie wiem jak za niego się zacząć, ale podejmę wyzwanie:) Osobiście uwielbiam wszelkie paski i melanże i Twój sweterek jest wyjątkowo udany, gratulacje!!! Nie zazdroszczę prucia , skutecznie nam to obrzydza życie i nie nastraja pozytywnie, ale cóż to za robótka, be prucia!!! Ja też pruję , ale to chyba wpisane w to nasze zajęcie:) Pozdrawiam serdecznie i czekam na Twój szal:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Wiolu za miłe słowa:) Prucie, chyba rzeczywiście, wpisane jest w dziewiarską pracę, niestety, albo i stety bo przy okazji można się czegoś nauczyć;) na przykład cierpliwości;). Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńSweterek śliczny ,alize ma fajne te cieniowane wełenki .
OdpowiedzUsuńJuż jestem ciekawa tej Grety Garbo
boska jest i właśnie ten kolor i takie skośne ułożenie pasków dodają jej niesamowitego uroku. podziwiam (bo jednak druty, to bardzo wysoki poziom wtajemniczenia) :)
OdpowiedzUsuń